27 września 2012

HEAN Stay On eyeshadow base

Baza pod cienie jest u mnie obowiązkowym kosmetykiem w codziennym makijażu. Niestety, ale mam bardzo tłuste powieki i bez bazy nie ma sensu nawet aplikować na nie cieni. Bazy HEAN Stay On używam od kilku miesięcy i mam już o niej wyrobione zdanie, dlatego dzisiaj kilka słów na jej temat;-)




Baza zamknięta jest w plastikowym słoiczku o pojemności 14 g. Myślę, że jest to całkiem sporo jak na bazę, czyli kosmetyk, którego na jedną aplikację potrzeba naprawdę minimalną ilość. Niestety, ale tutaj już znalazłam jedną wadę, a mianowicie to, że pojemniczek jest dość głęboki i im więcej bazy zużywamy, tym trudniej jest ją z niego wydobyć. Myślę, że w bazach zdecydowanie lepiej sprawdzają się bardziej płaskie opakowania.
Jej konsystencja jest ciekawa, delikatnie kremowa. Ładnie się rozprowadza i pozostawia jakby delikatny satynowy film na powiece. Dodam jeszcze, że od czasu zakupu nie zmieniła swojej konsystencji. Nie zasycha w opakowaniu.



I pora na najważniejszą dla mnie kwestię, czyli trwałość. Z tą bazą mój makijaż utrzymuje się praktycznie od rana do wieczora. Zauważyłam tylko, że lepiej utrwala cienie matowe niż perłowe, które czasami po kilku godzinach rolują się w załamaniach powiek. Dlatego też mam zamiar dalej szukać swojego ideału.

Może polecicie mi jakieś godne uwagi bazy pod cienie?;-)



49 komentarzy:

  1. też mam tą bazę i fajna jest :) też zauważyłam tą różnice miedzy trwałością cieni matowych i perłowych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda, że jej jakość jest różna w stosunku do cieni :/

    OdpowiedzUsuń
  3. ja używam właśnie jej, ale nie maluję się codziennie, bo nieraz brakuje mi czasu, więc nie szukam innej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją :) Jest baaardzo wydajna. Chyba nigdy jej nie zużyję :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam (w sumie gdzieś w szafie jeszcze leży) bazę z Inglota i okazała się totalną porażką ;/ Dlatego teraz mój sposób to: trochę podkładu, delikatnie pudru i na to cienie :D Praktycznie z wszystkimi cieniami się sprawdza i trwałość cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja słyszałam całkiem dobre opinie o bazie z Kobo.

    OdpowiedzUsuń
  7. chorowałam na tą bazę przez długi czas, ale nigdzie jej nie mogłam znaleźć i mi przeszło... na razie mam bazę z Bell i ta spisuje się bardzo dobrze. a powiedz mi - gdzie ją kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  8. Uu szkoda że nie polecasz, bo zakupiłam i leży w szafce czekając na swoją kolej. Ja w sumie nie znalazłam dobrej bazy, stosuję combo korektor/baza plus puder, a na to cienie i tak naprawdę wszystkie bazy sprawdzają się tak samo. Jak nie dodam pudru to mi się cienie nie chcą ładnie blendować. Ale nie trzyma to jasnych cieni w kącikach oczu, także też szukam lepszego rozwiązania.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja mam tą bazę, używam codziennie i chwale ją sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam jeszcze tego typu bazy, więc z ciekawością czytam wszystkie opinie na ich temat, bo się przymierzam do kupna jakiejś:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm to opakowanie moze byc troh ucialziwe ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz, że ja jeszcze nigdy nie używałam żadnej bazy pod cienie ? :)
    I nadal takowej nie mam.Wzięłam się jednak na sposób i delikatnie na powieki, wklepuję krem BB, którego aktualnie używam :) I działa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, że Ci to wystarczy;-)

      Usuń
  13. Muszę się w końcu na nią skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie niedawno dostałam tą bazę, zobaczymy jak się sprawdzi u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja poluje na taką baze i jeszcze nie trafiłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam ją na Allegro, bo też nigdzie jej nie mogłam spotkać :(

      Usuń
  16. Nie używam, nie mam takiej potrzeby, wręcz mam suchą skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  17. ja jak narazie uzywam artdeco, ale byc moze jak wykonce (to jeszcze potrwa) kupie z hean :)

    OdpowiedzUsuń
  18. muszę się w końcu zmobilizować i poszukać jej w mojej okolicy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. używam bazy z Ingrid i jest całkiem ok, cienie trzymają się niemal cały dzień

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedyś pewnie się na nią skuszę tylko zniechęca mnie fakt, że ona jest z tego co pamiętam bezbarwna na powiece:(

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam tą bazę. Stosuję ją już pół roku i nadal ją kocham.
    Świetnie przedłuża trwałość cieni(ja stosuję matowe, więc bardzo ją sobie chwalę, nie wiem jak w przypadku perłowych bo ich nie używam).
    Jest bardzo wydajna, nadal mam sporo w opakowaniu. Konsystencja faktycznie się nie zmienia, za co ogromny plus. To mój ideał:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tymi pojemniczkami to beznadziejna sprawa - umażesz sobie tylko cały paznokieć. Ja mam bazę z Inglota i podobny problem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja od kilku lat używam bazy z Virtuala i jestem bardzo zadowolona, nigdy mnie nie zawiodła, więc innych nawet nie próbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię bazy z aplikatorem albo pędzelkiem. Są wygodniejsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, ale ja z takich testowałam tylko Essence i nie sprawdziła się u mnie :(

      Usuń
  25. Polecam Artdeco, jest niesamowita. Jak dla mnie najlepsza baza pod cienie. Ever. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki;-) O Artdeco słyszałam dużo dobrego;-)

      Usuń
  26. Mam ją i jestem nawet zadowolona ale to prawda, że dłużej trzymają się cienie matowe... Każdy poleca Artdeco ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie też ciężko z nakładaniem cieni :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja swoją bazę Inglota wybieram i aplikuję małym pędzlem do podkładu Sally Hansen, może kup i wypróbuj, na Alle kosztuje około 7 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzelki mam, ale najlepiej i tak rozprowadza mi się palcami;-)

      Usuń
  29. Muszę wypróbować :)
    Będzie mi bardzo miło jeśli do mnie zajrzysz :*
    http://fashionznaczymoda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. jak ją spotkam gdzieś w stacjonarnym sklepie to na pewno ją zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bazy z aplikatorem są zdecydowanie dużo bardziej wygodne. Jeśli chodzi o nakładanie cieni to w moim przypadku również jest to nie lada wyzwanie...

    OdpowiedzUsuń
  32. ja niedawno skończyłam na szczęście swoją heanowską bazę i zakupiłam KOBO, która chyba jest wzorowana na bazie pod cienie ART DECO, którą osobiście Ci polecam:) płaski słoiczek zaś widziałam w bazach DAX'a, ale nie miałam z nią jeszcze styczności.

    OdpowiedzUsuń
  33. A ja nie potrafię Ci polecić żadnej bazy bo nie używam takowych, choć chyba muszę zacząć, iż zauważyłam że co niektóre cienie nie utrzymują się na mojej powiece stosunkowo długo. Jednak mam pytanie- za ile kupiłaś tą baze z HEAN? :)I gdzie można ją dostać?

    OdpowiedzUsuń
  34. Też jej używam, mam takie samo zdanie, aczkolwiek wystarczy później lekko wklepać opuszkiem zrolowane perełki i makijaż wygląda lepiej:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad;-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...