3 października 2012

ORGANIQUE Dead Sea Mud - błoto z Morza Martwego

Dziś przyszła pora na kosmetyk, który niekoniecznie zachęca swoim wyglądem do stosowania, ale ma cudowne działanie;-) Jest to błoto z Morza Martwego ORGANIQUE.





Błoto można używać w formie maseczek i okładów właściwie na całe ciało. Bardzo dobrze sprawdza się w pielęgnacji cery tłustej i mieszanej - odtyka pory, dezynfekuje je, głęboko oczyszcza i pielęgnuje. Dzięki temu z czasem zmniejsza się wydzielanie łoju i stan skóry poprawia się. Po zastosowaniu błota skóra staje się delikatna, miła w dotyku i wyraźnie oczyszczona. 
Nadaje się ono doskonale do wspomagania leczenia łuszczycy, atopowego zapalenia skóry, egzemy oraz problemów reumatycznych. 
Błotko ORGANIQUE jest docelowo przeznaczone do zabiegów wyszczuplających i antycellulitowych, ponieważ poprawia krążenie i przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej. Ja jednak zdecydowałam się używać je do twarzy i sprawdza się świetnie! 
Nakładam je zwyczajnie jak maseczkę. Pozostawiam na około 15 minut (do wyschnięcia).  W tym czasie możecie odczuwać delikatne pieczenie. Następnie zmywam błotko gąbeczką Calypso. Po takim zabiegu skóra jest bardzo miękka w dotyku, wygładzona i zdecydowania oczyszczona. Mam skórę mieszaną i po takiej błotnej maseczce moja cera zdecydowanie mniej się świeci. 
Jedynym minusem może być tutaj zapach i konsystencja błota. Zapach jest po prostu nieprzyjemny, ale uważam, że warto się przemęczyć te kilkanaście minut dla popraw stanu skóry. Konsystencja natomiast jest bardzo ciekawa. Jak widać na zdjęciu,  w opakowaniu mamy błotną wodę, ale także samo błotko, którego wystarczy nabrać troszkę i rozsmarować na twarzy.



Polecam Wam serdecznie błoto z Morza Martwego, ponieważ ma wiele zastosowań i faktycznie działa! A może już miałyście z nim styczność?;-)

59 komentarzy:

  1. strasznie mnie ciekawią kosmetyki organique.
    mam balsam z masłem shea i jest genialne

    OdpowiedzUsuń
  2. Błotko faktycznie nie wygląda za dobrze ale skoro polecasz, musi być dobre :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam to błoto i potwierdzam,że jest to genialny kosmetyk. Jak wszystkie z Organique!

    OdpowiedzUsuń
  4. łaaaa, błotko :D ciekawi mnie jakie to jest w dotyku ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Musiałabym spróbować jako maseczki mam skórę mieszaną i szukam czegoś co ją skutecznie oczyści ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie odstraszają błotka, glinki i jeszcze algi. Aż mną wstrząsa... Ale jestem dziwadłem, ale nic nie poradzę :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja cały czas szukam czegoś co ujarzmi moją strefę T, to błotko mnie zaciekawiło ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm ta błotnista konsystencja wcale nie zniecheca : ) Buziaki, zapraszam w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również używam go na podkład :) A błotko wygląda.. fajnie haha :D

    OdpowiedzUsuń
  10. hah ale wyglada, jak .. błotko :))
    ale najważniejsze, zę działa i rzeczywiście cos robi :)

    pozdrawiam i zapraszam do mnie:)
    dodaje do obserwowanych ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. rewelacyjny blog!
    na pewno będę często wpadać:)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ciekawy produkt, od razu poleciałam na stronę producenta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po Twojej recenzji skusiłam się dzisiaj na 100g żeby wypróbować - zobaczymy jak się u mnie sprawdzi :)

      Usuń
    2. Cieszę się! Dawaj znać;*

      Usuń
  13. Musi fajnie wyglądać na buzi;p

    OdpowiedzUsuń
  14. zakrętka jest śliczna, samo błotko jak błotko, nie musi ładnie wyglądać, ważne żeby działało:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Z organique uwielbiam masła do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wybieram się do sklepu Organique i wybrać nie mogę ;)
    Z chęcią bym się w błocku pobabrała, a jak z ceną tego mazidła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi powiedzieć, bo to była nagroda i nie wiem dokładnie, ale myślę, że 20-30 zł za taką pojemność;-)

      Usuń
  17. Mnie ten wygląd odstrasza ... chociaż Organique bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Coraz bardziej lubuję się w tego typu naturalnej pielęgnacji...Organique mnie już do siebie przekonał więc przy najbliższej okazji zerknę na to błoto ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię wszelkie glinki i błota. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. miałam jakieś maseczki błotne i pamiętam że "zapach" rzeczywiście powala :P ale muszę to błotko przetestować, do mojej cery jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Podoba mnie sie tu:) obserwuje... i bedzie mi milo jak rowniez zaobserwujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  22. organique uwielbiam, pewnie to błotko jest rewelacyjne:).Kupiłabym w ciemno:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też uważam, że błotka są rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  24. Opakowanie błotka bardzo mi się podoba, zawartość natomiast...hm..wygląda mniej ciekawie:) ale jego wszechstronne zastosowanie z pewnością jest na plus!

    OdpowiedzUsuń
  25. No z wyglądu to daleko mu do urodziwego :) Ale działaniem kusisz :) Nie próbowałam jeszcze nic z tej marki ,ale pewnie za jakiś czas....:)

    OdpowiedzUsuń
  26. JA osobiście używałam tylko maseczki błotne :D
    A to również może być fajne ;D
    Czasami warto się pobrudzić ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. fajnie go nazywasz "błotko" tak z uczuciem :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Oooo super! Nigdy wcześniej się z takim błotkiem nie spotkałam, ale to co piszesz jest zachęcające i o dziwo sam wygląd kosmetyku bardzo mi się podoba!:D

    OdpowiedzUsuń
  29. to błotko, wygląda jak błoto z prawdziwego zdarzenia;) może być ciekawe. Ja miałam styczność, tylko z serią kosmetyków z minerałami z morza martwego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest czyste (jak to brzmi:D) błoto;-)

      Usuń
  30. Przeraziło mnie to błotko, ale wypróbowałabym z czystej ciekawości :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Tego produktu co prawda nie miałam, ale generalnie błotko spisuje się na mojej twarzy całkiem całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam błotko, ostatnio niestety mi się skończyło :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Kiedyś miałam maseczkę z błotka i byłam z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak czytałam wczoraj ten post to mój chłopak się poruszył, bo przecież jak można płacić kasę żeby się wysmarować błotem, przecież takie błoto można wziąć z ulicy haha :D

    Nie miałam nigdy takiego cuda, ale interesuje mnie to szczypanie - myślisz, że nie zrobiłby krzywdy skórze wrażliwej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, żeby to było tylko takie samo jak to z ulicy:D

      Szczypanie nie jest mocne i myślę, że nie powinno podrażnić skóry wrażliwej - sama taką posiadam;-)

      Usuń
  35. Ostatnio błotko jest bardzo zachwalane :) Mam ochotę nałożyć na siebie takie, zwłaszcza to z ORGANIQUE :)

    OdpowiedzUsuń
  36. nie miałam, ale jeśli nadaje się do zabiegów antycellulitowych na ciało - muszę pomyśleć nad nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadaje się;-) Chociaż sama go jeszcze nie testowałam w tym celu;-)

      Usuń
  37. Faktycznie wyglądem nie zachęca, ale skoro jego działąnie jest takie dobre to baczniej mu się przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ciekawa maseczka! ale co tu dużo mówić, na pewno może być po niej fajny efekt:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad;-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...