Upłynęły dwa miesiące mojej kuracji odżywką do rzęs FEG Eyelash Enhancer, o której więcej informacji możecie znaleźć w poprzedniej notce na jej temat - klik. W ten chwili jestem w połowie kuracji, cała potrwa 4 miesiące, bo na tyle też mają wystarczyć 3 ml produktu. Pomyślałam, że najpierw pokażę Wam efekty, a później dodam troszkę odnośnie samego użytkowania odżywki;-)
Zdjęcia niestety są robione w nieco innym świetle, ale myślę, że efekty są wciąż widoczne. Ja zauważyłam przede wszystkim wydłużenie rzęs. Nie mierzyłam ich co do milimetra, ale różnica jest wyraźnie widoczna. Do tego stały się one grubsze, gęstsze i bardziej wytrzymałe. Czasami zdarzy się, że jakaś pojedyncza rzęsa mi wypadnie, ale naprawdę bardzo rzadko.
Sama aplikacja odżywki jest bardzo prosta. Nakładamy ją codziennie na górną linię rzęs. Ma ona wodnistą konsystencję, ale szybko się wchłania. Cieniutki pędzelek pozwala na dokładną aplikację. Ja stosuję ją codziennie wieczorem, po demakijażu. Trzeba pamiętać o systematyczności, ale dla mnie po pewnym czasie nakładanie jej codziennie stało się nawykiem;-)
Pierwsze efekty zaczęłam zauważać po około miesiącu stosowania odżywki, ale ciężko było mi je jeszcze wtedy uchwycić na zdjęciach. Nie mogę się doczekać wyników po kolejnych dwóch miesiącach! Odżywka dostępna jest w gabinetach dermatologii estetycznej, wybranych salonach kosmetycznych oraz w sklepie internetowym: www.rdpharma-sklep.pl.
Co sądzicie o efektach? Cena odżywki jest dość wysoka, bo wynosi aż 280 zł (podobna cena do zabiegu przedłużania rzęs w salonie kosmetycznym). Warto czy nie?;-)
Pierwsze efekty zaczęłam zauważać po około miesiącu stosowania odżywki, ale ciężko było mi je jeszcze wtedy uchwycić na zdjęciach. Nie mogę się doczekać wyników po kolejnych dwóch miesiącach! Odżywka dostępna jest w gabinetach dermatologii estetycznej, wybranych salonach kosmetycznych oraz w sklepie internetowym: www.rdpharma-sklep.pl.
Co sądzicie o efektach? Cena odżywki jest dość wysoka, bo wynosi aż 280 zł (podobna cena do zabiegu przedłużania rzęs w salonie kosmetycznym). Warto czy nie?;-)




No no no!
OdpowiedzUsuńEwidentnie widać efekty, może i ja powinnam spróbować, żeby podreperować trochę moje rzęsy.
Pozdrawiam A.
Ładny efekt! Na pewno bardziej się opłaca zainwestować w odżywkę niż w paskudne sztuczne rzęsy powodujące efekt ciężkiej powieki (raz sobie zrobiłam i żałowałam, na dodatek były niewygodne, nie mogłam się doczekać aż powypadają)
OdpowiedzUsuńwszystko fajnie, ale jak na moją kieszeń to troszkę drogo... ;<
OdpowiedzUsuńNo piękne rzęsy, widać efekty, widać! :D
OdpowiedzUsuńja potwierdzam, że widać efekt mega! :)) może drogo, ale warto, przedłużenie rzęs jest raz na miesiąc i kiedy już je całkiem zdejmiemy stan naszych naturalnych nie jest najlepszy, a tu mamy swoje zdrowe :)
OdpowiedzUsuńrzeczywiście efekt jest zaskakujący :)
OdpowiedzUsuńwow, niesamowita różnica!
OdpowiedzUsuńbardzo zagęsciły Ci się rzęsy, super! czy wiesz coś o tym czy efekt utrzyma się po zakończeniu używania odżywki?
OdpowiedzUsuńNie wiem, czas pokaże :)
UsuńSwoje rzęsy masz bardzo ładne, ale widać że odżywka jest wzmocniła i zagęściła, :)
OdpowiedzUsuńChciałabym spróbować, jednak jak dla mnie- za drogo. :(
Nie wydalabym tyle na odzywke, bo rzesy mam w miare dlugie i geste:) Ale Tobie stanowczo sie przysluzyla, mi najbardziej w oczy rzuca sie zageszczenie:)
OdpowiedzUsuńjest różnica, niewielka w porównaniu do ceny, ale jest ;)
OdpowiedzUsuńnajważniejsze, żeby później nie przerwać kuracji, bo rzęsy jak wiemy mają swoją żywotność
ja używam Revitacell ;) połowe tańsza i efekty widać... :D
wow efekt jest rewelacyjny już teraz.
OdpowiedzUsuńEfekt na pewno wart wypróbowania :)
OdpowiedzUsuńEfekt jest świetny! Gołym okiem widać jak bardzo wzmocniły Ci się rzęsy!
OdpowiedzUsuńGdyby nie ta cena ;P jednak wolę kępki ...
OdpowiedzUsuńto prawda wydłużenie i gęstość, efekt niesamowity
OdpowiedzUsuńEfekt super:)
OdpowiedzUsuńefekty super!
OdpowiedzUsuńNa usta ciśnie mi się tylko: wow!
OdpowiedzUsuńwidać efekty, ale niestety cena zwala z nóg:D
OdpowiedzUsuńwidać efekt, poprawa niesamowita :) ale cena...... ojej.
OdpowiedzUsuńEefekt rzeczywiście powala, ale cena nie jest sympatyczna :/. Ciekawe jak długo takie piękne rzęsy Ci się "utrzymają" ?
OdpowiedzUsuńZobaczymy :):)
UsuńEfekt niesamowity, ale cena... hmmm. Chyba wolałabym zainwestować w dobrą mascarę ;)
OdpowiedzUsuńNigdy nie wierzylam w takie 'cuda' ale teraz to musze to kupic!♥
OdpowiedzUsuńWidać efekty gołym okiem- przy nasadzie rzęsy są o wiele gęściejsze!
OdpowiedzUsuńAle ta cena... :P Ciekawe jak to się ma do revitacell, tam również jest podobne serum:)
rzeczywiscie efekt jest juz widoczny,pieknie sie blyszcza i wydaja sie gesciejsze.jednak za taka cene,to nie dla mnie te cudo :/
OdpowiedzUsuńzostalas nominowana i otagowana w konkursie,wiecej na moim blogu.
Świetny efekt :)
OdpowiedzUsuńefekt rewelacyjny ! ale 280zł... Łoooooooooooo .... na pewno nie :P
OdpowiedzUsuńWoW! Rzęsy wydają się być grubsze i gęstsze. Niesamowity efekt, ale ta cena:/
OdpowiedzUsuńRóżnica rzeczywiście jest widoczna. :) Ale za 280zł wolę kupić zdecydowanie co innego i mieć krótsze rzęsy. ;)
OdpowiedzUsuńEfekty są, ale nie dałabym takiej kwoty. :)
OdpowiedzUsuńO kurczę!
OdpowiedzUsuńTo działa!
To już drugi blog, na którym widzę takie spektakularne efekty i jestem pod wrażeniem.
Oczywiście, że efekt jest widoczny!
OdpowiedzUsuńSuper :)
widzę zagęszczenie :)
OdpowiedzUsuńEfekty są zdumiewające, masz teraz rzęsy jak firaneczki :D cena trochę zwala z nóg, ale jak widać - warto :)
OdpowiedzUsuńWidać zmianę :) Czekamy na następną aktualizację :)
OdpowiedzUsuńSprowadzam ją ze stanów za 160zł... Wydaje mi się, że po miesiącu miałam wydłużone bardziej. Jestem z niej bardzo zadwolona. Jeśli się znajdzie jakaś chętna zapraszam - odsprzedam. magdah8@o2.pl
OdpowiedzUsuńMagda
http://okazik.pl/deal/109-z%C5%82-zamiast-260-z%C5%82-za-serum-feg-eyelash-enhancer-stymuluj%C4%85ce-wzrost-rz%C4%99s.-naturalne-rz%C4%99sy-w
OdpowiedzUsuńokazja dziewczyny zobaczcie same
o, Ty też "Zafegowana" ;D
OdpowiedzUsuńale u Ciebie efekty są lepsze... świetna różnica!! :) Ja mam chwilową czkawkę w pomiarach z powodu "łysienia wiosennego", ale o tym wkrótce u mnie w notce :) widziałam, że mnie śledzisz, więc mam nadzieję, wpadniesz ocenić moje efekty zwoim zafegowanym okiem :)
pozdrawiam serdecznie, Cholera Naczelna / 4cholery.blogspot.com