21 lipca 2014

Zoeva, 230 pencil brush

Jest kilka takich pędzli, które każda z nas powinna mieć w swojej kolekcji. Sądzę, że jednym z nich jest zdecydowanie pencil brush czyli pędzelek ołówkowy. Jest to bardzo uniwersalny pędzelek, który ułatwia precyzyjny makijaż oka. Bardzo prosty w użyciu, a jeśli posiadamy egzemplarz dobrej jakości, żaden makijaż nie będzie nam straszny! 
Pencil brush, który będę recenzowała to Zoeva nr 230 - mój faworyt w kategorii pędzelków ołówkowych. 




Pędzel przeznaczony jest do cieniowania, aplikowania i mieszania cieni. Doskonale wspomaga tworzenie makijażu typu Smoky Eye. Lekko zaostrzony kształt i mocno zwarte włosie umieszczone zostało w okrągłej skuwce. Trzonek pędzla został wykonany z drewna i pokryty warstwą lakieru, dzięki czemu nie wyślizguje się z ręki podczas pracy.





Pędzelek Zoeva nr 230 jest doskonałej jakości. Zdjęcia wykonane są po ponad roku użytkowania, a wciąż wygląda jak nowy! Jego włosie, mimo że jest białe i ma kontakt przede wszystkim z ciemnymi cieniami oraz kredkami, nie zabarwiło się. Dobrze domywa się przy każdym czyszczeniu pędzla. Rączka pędzelka jest bardzo porządnie wykonana, nie rozkleiła się po długim okresie użytkowania, co w zdarzyło mi się w w wielu pędzlach. Jego włosie jest dość zbite, ale wciąż miękkie (nie drapie), dzięki czemu pędzelkiem nabieramy odpowiednią ilość aplikowanego produktu i możemy dobrze go rozetrzeć. W porównaniu do innego pędzelka ołówkowego, który posiadam czyli Hakuro H76, ma on dużo bardziej zbite i gęste włosie, co jest plusem. 

Do czego używam mojego pędzelka ołówkowego? Przede wszystkim do rozcierania! Rozcieram nim kredkę zarówno na dolnej, jak i górnej powiece. Wystarczy odrobina kredki, kreska może być niestaranna, rozcieramy i oko jest świetnie i co najważniejsze szybko podkreślone. W podobny sposób możemy zaaplikować także cień, uzyskując rozmyty, niestaranny efekt, który ja osobiście uwielbiam. Nie wyobrażam sobie makijażu bez pokreślenia dolnej linii rzęs w taki sposób!
Idealnie wpasowuje się on także w załamanie powieki, dzięki czemu możemy bardzo szybko je podkreślić. Czasami używam go także do nałożenia rozświetlacza pod łuk brwiowy czy łuk Kupidyna, ponieważ pozwala on na bardzo precyzyjną aplikację kosmetyku. 

Teraz nie wyobrażam sobie makijażu oka bez użycia pencil brush. Jeśli używam czegoś więcej niż tuszu do rzęs, pędzelek ołówkowy zawsze idzie w ruch :)

Zoeva pencil brush możecie kupić tutaj. Kosztuje 27,99 zł,

Znacie pędzle Zoeva? Używacie pędzelków ołówkowych?

51 komentarzy:

  1. Pierwszy raz o nich czytamy.
    Ślicznie tu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie słyszałam o tej firmie,może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też go mam i wprost uwielbiam, generalnie pędzelki do oczu zoevy są naprawdę świetnej jakości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że i u Ciebie się sprawdza! Koniecznie muszę się skusić na jakiś inny. Może tym razem do twarzy?:)

      Usuń
  4. Nie slyszalam o tej firmie ale pędzelek swietnie sie prezentuje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zapoznać się z jej ofertą:)

      Usuń
  5. nie mam pędzli z tej firmy a słyszałam że są dobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czytałam o nich dużo dobrego:)

      Usuń
  6. Pierwszy raz się z nim spotykam, ale przydałby mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ojezu tak ten bym chciała ! <3 ostatnio mam jakąś pędzlową manię...

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba oleję pomysł inwestowania w Hakuro :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Hakuro też jest w porządku, mam kilka ich pędzli:)

      Usuń
  9. Jeden z moich ulubionych pędzli :) nawet nie wiem, jak wcześniej sobie bez niego radziłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem, teraz nie wyobrażam sobie makijażu bez niego:)

      Usuń
  10. właśnie takiego mi brakuje w mojej kolekcji :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Posiadam hakuro h76 i często go używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od kiedy mam ten pędzelek Zoeva, Hakuro używam coraz rzadziej;) Ale to i tak dobry pędzelek, po prostu troszkę się różnią.

      Usuń
  12. eh a ja kupiłam ostatnio podobny z Hakuro, mam nadzieję, że będzie równie trwały jak ten:)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam taki sam tylko z Hakuro i jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że się sprawdza u Ciebie;)

      Usuń
  14. Myślałam ze cena będzie wyższa ale około 30 zł jest jeszcze do przeżycia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, cena nie jest aż tak wysoka, a pędzel świetny;)

      Usuń
  15. Muszę go koniecznie kupić, zapisuję sobie numerek :). Pędzle Zoeva kuszą mnie od dawna, a wstyd przyznać- pencil brush jeszcze żadnego nie mam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super;) Bardzo porządne pędzelki, mnie kuszą już kolejne :)

      Usuń
  16. ja pędzli nie używam, ale polece koleżance:)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie znam ale bardzo mnie kusza

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaki mi się marzą pędzle Zoeva !

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę się bliżej przyjrzeć tym pędzelkom tym bardziej że są w przystępnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. OO proszę widze,że super pędzle : ) Fajnie piszesz , a blog jest mega przyjemny : )

    http://spelniaj-swoje-marzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Przydałby mi się taki maluszek :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie słyszałam o tym pędzelku ale bardzo mi się spodobał.Na razie jednak testuję pędzle Sunshade Minerals, które bardzo mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Polecam również pędzel do blendowania od INGLOTA 80HP, jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad;-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...