29 maja 2016

Przepis: Wegańskie naleśniki owsiane ♥

Naleśniki stały się w ostatnim czasie moim ulubionym śniadaniem. Są sycące, zdrowe i oczywiście smakują przepysznie (własnie je zajadam, pisząc tego posta!). Jeżeli szukacie alternatywy dla owsianki czy po prostu macie ochotę na coś nowego naleśniki będą dla was idealne! Ich wykonanie jest bardzo proste, nie wymagają dużego nakładu składników, są oczywiście wegańskie (bez użycia jajek), a do tego robi się je naprawdę szybko. 


Składniki:
- 1/2 szklanki płatków owsianych (mogą być zmielone),
- 1/2 szklanki mąki gryczanej,
- 1/2 szklanki mleka roślinnego,
- 1 rozgnieciony banan,
- odrobina proszku do pieczenia*,
- cynamon*,
- żurawina, borówki lub inne owoce*,
- olej kokosowy do smażenia*.

* składniki, które nie są konieczne do przygotowania naleśników, możemy ja usmażyć bez dodatku tłuszczu (teraz przygotowuję już tylko taką wersję) i dodać swoje ulubione owoce i przyprawy.


Sposób przygotowania:
1. Zmieszaj ze sobą składniki suche: płatki owsiane, mąkę i proszek do pieczenia oraz ewentualne przyprawy.
2. Dodaj rozgniecionego banana i mleko i dokładnie wymieszaj.
3. W razie potrzeby dodaj jeszcze odrobinkę mleka, aby konsystencja nie była zbyt gęsta.
4. Smaż na patelni z dodatkiem oleju kokosowego lub bez (wychodzą równie pyszne!) z dwóch stron.
5. Podawaj z ulubionymi dodatkami - świetnie smakują z borówkami i syropem z agawy lub z musem truskawkowym i płatkami migdałów.


Zapraszam również na film, w którym pokazuję krok po kroku jak przygotować naleśniki.


Lubicie naleśniki? Jakie są wasze ulubione? :-)

22 maja 2016

Ulubieńcy kosmetyczni ostatnich miesięcy ♥

W ostatnich miesiącach polubiłam się z wieloma nowymi produktami kosmetycznymi, zarówno z pielęgnacji, jak i kolorówki, dlatego też pomyślałam, że muszę się z wami nimi podzielić (wreszcie!). Część kosmetyków jest wegańska, a do tego mają naprawdę przyjazne składy i świetnie wpływają na skórę. Poznajcie moich ulubieńców! :-)

Kosmetyki kolorowe

 

Mam już dwie matowe pomadki w płynie Golden Rose i po prostu je uwielbiam. Dzięki Golden Rose moja obsesja na punkcie kolorowych i matowych ust trwa! Posiadam Liquid Longstay Matte Lipstick w kolorach: 10 i 06. Numer 10 to cudowny siny, lekko fioletowy odcień, natomiast 6 to przepiękna czerwień. Więcej o pomadkach wkrótce! :-)
Bardzo polubiłam się również z kosmetykami Bell z serii HYPOAllergenic. Dla mojej skóry idealny jest fluid matująco-kryjący w odcieniu 01. Hypoalergiczna płynna baza pod cienie świetnie przedłuża ich trwałość i podbija kolory. Oba kosmetyki zdecydowanie warte wypróbowania. 
Jeśli mowa o makijażu nie może zabraknąć kosmetyków Annabelle Minerals - szczególnie lubię cień do powiek Vanilla (idealny do dziennego makijażu, wystarczy dodać klasyczną czarną kreskę i jesteśmy gotowe!) oraz róż w odcieniu Honey, którego używam jako bronzera. Minerały świetnie działają na moją skórę, uwielbiam je!

Pielęgnacja twarzy


Pokochałam (chociaż to i tak zbyt małe słowo) olejek do demakijażu Resibo. Moja skóra po jego użyciu jest świetnie oczyszczona, mięciutka i odnowiona. Ciężko opisać to uczucie, ale po jego zastosowaniu mam wrażenie, że użyłam bardzo drogiego kosmetyku. A tak naprawdę to po prostu w prawie 100% naturalny produkt o bardzo dobrej niskiej cenie w porównaniu do cudownej jakości. Jego używanie jest czystą przyjemnością.
Bardzo polubiłam również żel myjący normalizujący Ziaja Pro, który jest świetnym uzupełnieniem mojego oczyszczania skóry. Nie wysusza i łagodzi podrażnienia. Bardzo dobrze sprawdza się używany po olejku Resibo, jak i rano usuwa wszystkie zanieczyszczenia i odświeża skórę.
Na skórę mojej twarzy bardzo dobrze wpływają delikatne kosmetyki Biolaven - testowałam większość produktów firmy i stwierdzam, że są po prostu cudowne - naturalne składy, nie podrażniają skóry. Ostatnio zaczęłam ponownie używać kremu na dzień i kremu na noc - sprawdzają się świetnie!
I na koniec moja ukochana odżywka do rzęs Long 4 Lashes. Nie muszę dużo o niej pisać - to już moje kolejne (chyba 3!) opakowanie. Rzęsy rosną po niej jak szalone, a do tego nie podrażnia skóry jak niektóre odżywki. Zdecydowanie warto wypróbować, jeśli chcecie poprawić kondycję swoich rzęs.

Pielęgnacja ciała i włosów


Uwielbiam dbać o skórę za pomocą olejków. Jest to sposób pielęgnacji ciała, który sprawdza się u mnie najlepiej. Szczególnie polubiłam dwa kosmetyki tego typu, które pomagają mi odżywić i nawilżyć skórę. Moim najnowszym odkryciem jest suchy olejek krystaliczny Ziaja z nowej serii Cupuacu - cudowny zapach i cudowne działanie. Drugim produktem jest olejek do ciała wygładzająco-nawilżający z Zielonego Laboratorium. Pachnie delikatnie marchewkowo (ale przyjemnie) i świetnie odżywia i ujędrnia skórę. Bardzo dobrze sprawdza się również w pielęgnacji twarzy.
Staram się nie zapominać o pielęgnacji skóry dłoni i nawilżać regularnie, a nie tylko wtedy, gdy są przesuszone. Dwa kremy, które sobie szczególnie upodobałam nieco różnią się swoim działaniem. Krem do rąk Bio IQ jest nieco bardziej gęsty i bogaty, minimalnie dłużej się wchłania, ale cudownie nawilża i odżywia skórę dłoni. Natomiast nawilżający krem łagodzący z Tołpy ma lekką konsystencję, szybko się wchłania - przez co jest to idealny krem to aplikowania w ciągu dnia - a nawilża równie dobrze.
I na sam koniec pozostała moja ulubiona odżywka do włosów - wersja nawilżająca 'granat i aloes' z Alterry. Gęsta, niesamowicie odżywcza i bogata, świetnie sprawdza się również jako maska, a do tego pięknie pachnie. Nie mogę jej nic zarzucić, z moimi włosami bardzo dobrze współgra.

Zapraszam również na film, w którym opowiadam o wszystkich kosmetykach nieco więcej! 


Znacie pokazane przeze mnie produkty? Dajcie znać jakie kosmetyki ostatnio polubiłyście! :-)


15 maja 2016

Wegański foodbook #8 ♥

Jak ten czas szybko leci! Minęło kilka miesięcy od ostatniego foodbooka, dlatego stwierdziłam, że najwyższa pora na kolejny film i wpis tego typu ;-)


Ponieważ dzień rozpoczęłam od treningu, poniżej widzicie moją małą przekąskę przedtreningową. Nie lubię ćwiczyć z pełnym żołądkiem, dlatego zazwyczaj jem coś lekkiego - banan sprawdza się idealnie!


Na śniadanie przygotowałam owsiankę połączoną z koktajlem - czyli pożywny posiłek dla leniwych ;-) Często sięgam po niego, gdy nie mam zbyt wiele czasu - smakuje przepysznie. Gdy dobrze zblendujemy płatki z koktajlem, nie będą one wyczuwalne w smaku. Nieodłącznym składnikiem moich potreningowych koktajli jest białko konopne - możecie je kupić w sklepie Dr Pelc.



Moja ulubiona ostatnio przekąska to wafle ryżowe z masłem migdałowym oraz z masłem z nerkowców Primavika z bananem. Nie ma nic lepszego! A do tego woda kokosowa, którą uwielbiam.




Na obiad przygotowałam pyszne pulpeciki z kaszy jaglanej w formie kuleczek (inspirowałam się przepisem z bloga erVegan) z pieczonymi bez tłuszczu batatami oraz młodymi ziemniaczkami. Nie mogło zabraknąć również sałatki ;-)





Mała przekąska - baton Pulsin. Pyszny i zdrowy! ;-)


Bardzo prosta i szybka kolacja - kanapki z chleba żytniego z hummusem. Polecam hummus z Lidla o bardzo fajnym składzie ;-)


Zapraszam również na film, w którym opowiadam więcej o powyższym jedzeniu.


Dajcie znać, której potrawy spróbowalibyście najchętniej! ;-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...