1 grudnia 2011

Recenzja: kule kąpielowe Tso Moriri

Dzisiaj chciałabym przestawić Wam kule kąpielowe marki Tso Moriri.


Tso Moriri to firma, produkująca wysokiej jakości kosmetyki naturalne, nie testowane na zwierzętach i nie zawierające żadnych szkodliwych składników. Są to zarówno mydła organiczne w wielu wzorach i zapachach, kule kąpielowe, jak i produkty pielęgnacyjne - masła, peelingi czy maski.

Od firmy otrzymałam do przetestowania cztery kule kąpielowe, przeglądając katalog produktów, to właśnie na nie zwróciłam uwagę.


Paradise tree & avocado – rajskie drzewo i ekstrakt z avocado.


Od producenta: Awokado wygładza skórę, ma właściwości tonizujące. Zawiera fosfolipidy, białka, witaminy A, D i E. Delikatny aromat ma działanie uspokajające i relaksujące. Kula ma intensywne działanie regenerujące i tonizujące skórę. 

White musk & cotton - białe piżmo i ekstrakt z bawełny


Od producenta: Pobudzający aromat piżma połączony jest z odżywczym ekstraktem z bawełny. Ekstrakt z bawełny jest bogatym źródłem flawonoidów, tanin, związków mineralnych (fosfor, magnez, wapń). Działa kojąco i skutecznie łagodzi podrażnienia. Wpływa osłaniająco na naskórek oraz chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Odżywia i wyraźnie przyspiesza procesy regeneracji skóry, łagodzi podrażnienia i zmniejsza ich występowanie. Doskonale nawilża skórę. 


Desert night - pustynna noc





Od producenta: Głęboki i niezwykły aromat, przypominający długie, pełne przygód  wędrówki po nieznanych dzikich terenach, połączony z egzotyczną nutą przypraw. Kąpiel w kuli z olejem kokosowym zapewni kompleksową pielęgnację Twojej skóry, a jej aromat pobudzi zmysły. 

Wild tree & cotton - dzikie drzewo i ekstrakt  z bawełny



Od producenta: Aromat o właściwościach pobudzających, działający jak subtelny afrodyzjak, połączony jest z odżywczym ekstraktem z bawełny. Ekstrakt z bawełny jest bogatym źródłem flawonoidów, tanin, związków mineralnych (fosfor, magnez, wapń). Działa kojąco i skutecznie łagodzi podrażnienia. Wpływa osłaniająco na naskórek oraz chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Odżywia i wyraźnie przyspiesza procesy regeneracji skóry, łagodzi podrażnienia i zmniejsza ich występowanie. Doskonale nawilża skórę. 


Pierwsze wrażenie - zapach! Jeszcze zanim otworzyłam przesyłkę, wiedziałam, co jest w środku. Kule przez jakiś czas stały u mnie w pokoju i rozsiewały cudowny zapach. Moim faworytem pod tym względem jest zdecydowanie rajskie drzewo i ekstrakt z avocado, zapach bardzo przyjemny i zdecydowanie najbardziej intensywny z całej czwórki, którą miałam okazję testować. 
Kule bardzo szybko rozpuszczają się po kontakcie z wodą. Wygląda to mniej więcej tak:




Kule z dodatkiem oleju kokosowego, moim zdaniem, sprawdzają się najlepiej. Jego działanie jest widoczne, a co najważniejsze jest on wyczuwalny w wodzie i relaksując się w wannie, jednocześnie mocno nawilżamy skórę. Do tego stopnia, że po takiej kąpieli nie ma potrzeby używania żadnego balsamu - skóra jest gładka, miękka i przyjemna w dotyku.
Zapach po kąpieli utrzymuje się na skórze przez kilka godzin, ale jest on delikatny, zdecydowanie nie jest uciążliwy.


Ja osobiście jestem zachwycona kulami, myślę, że są świetnym pomysłem - połączeniem urozmaicenia w pielęgnacji z porządną pielęgnacją skóry. 


Kule można zakupić np. w Mydlarni-Hebe, gdzie jedna kosztuje 9,5 zł.


A Wy miałyście do czynienia z produktami firmy Tso Moriri?;-) 



Dziękuję bardzo firmie Tso Moriri za udostępnienie mi produktów do testów. Jednocześnie informuję, że moja opinia jest szczera i fakt, że otrzymałam je od firmy, nie ma nią wpływu.

28 listopada 2011

Recenzja: błyszczyk Essence Stay with me

Nadeszła pora na post o błyszczyku Essence Stay with me. Błyszczyk ten zakupiłam właściwie kilka miesięcy temu, ale całkowicie o nim zapomniałam. Dopiero ostatnio szukając jakiejś pomadki trafiłam na niego i zakochałam się;-) 




Posiadam odcień 01 Me&My Icecream - jest to typowy cukierkowy róż. 



Na ustach prezentuje się bardzo ładnie, ale kolor jest jak dla mnie dość intensywny. Na szczęście można stopniować efekt, nakładając po prostu mniej produktu i uzyskamy wtedy bardzo delikatny blady róż. Pigmentacja koloru jest bardzo dobra, można go porównać do płynnej pomadki. Błyszczyk nie klei się, a jego konsystencja nie jest gęsta.  Aplikacja jest łatwa i ciekawa ze względu na specyficznego kształtu gąbeczkę, która jest dość płaska i pozwala na dokładne nałożenie produktu i ewentualne staranne poprawki.


Polubiłam ten błyszczyk także za jego trwałość - utrzymuje się kilka godzin i nie 'zjadamy go'. Znika równomiernie. 
Za cenę 7,99 zł otrzymujemy 4 ml produktu. Występuje w 7 kolorach.


Miałyście okazję testować te błyszczyki?;-)

25 listopada 2011

Małe zakupy - Essence ;-)

Dziś wybrałam się do Drogerii Natura z nadzieją, że zostanie dla mnie coś jeszcze z limitowanki Essence Vampire's Love. I oto, co udało mi się upolować:


Skusiłam się na rozświetlający puder (10,99 zł).


Oraz lakier do paznokci w odcieniu 01 Gold Old Buffy (6,99 zł). 


Zakochałam się w nim oglądając zdjęcia na blogach i stwierdziłam, że musi być mój;-) Zastanawiałam się jeszcze nad różem do policzków w żelu, ale ostatecznie go sobie odpuściłam, bo nie wiem czy taki kolor i konsystencja odpowiadałaby mojej skórze.
Dobrałam jeszcze lakier Essence Special Effect Topper (7,99 zł), na który czaiłam się od dawna.



A Wy skusiłyście się na coś z limitowanki Vampire's Love?;-)



23 listopada 2011

Sleek Au Naturel - klasyczne smoky eyes

Dawno mnie tu nie było i stęskniłam się za blogspotem!;-)

Dzisiaj przychodzę do Was z prościutkim makijażem wykonanym paletką Sleek Au Naturel, której używam praktycznie codziennie. Jest to klasyczne smoky eyes w brązach.





Jego wykonanie jest bardzo proste!;-)




Rozcieramy górną granicę cieni puchatym pędzelkiem do blendowania. Podkreślamy dolną linię rzęs ciemnobrązowym i czarnym cieniem.



Rysujemy kreskę na górnej powiece. 

I makijaż jest gotowy!;-) 


15 października 2011

Recenzja: NYX Round Lip Gloss

Błyszczyk NYX Round Lip Gloss w odcieniu 34 Real Nude jest moim ulubieńcem od kilku miesięcy. Dostałam go w wymiankowej paczce. Nie oczekiwałam od niego zbyt wiele, myślałam, że dołączy do błyszczyków, które lubię, ale które nie są jednak idealne. A okazało się, że pokochałam go od pierwszego użycia;-)








Opakowanie jest urocze, bardzo podobają mi się zresztą opakowania większości kosmetyków NYX;-) Konsystencja jest dość kremowa, błyszczyk bardzo dobrze rozprowadza się na ustach i długo utrzymuje. Aplikator w postaci gąbeczki jest dobrze wyprofilowany. Mój kolor to chłodny róż, w opakowaniu wpada troszkę w taki jasny jagodowy, ale na ustach jest zdecydowanie różowy. I to co mnie najbardziej zaskoczyło to jego krycie! Na poniższych zdjęciach mam jedną warstwę błyszczyka i same możecie zobaczyć jak intensywny kolor on daje. Sama widzę to po tym, że ukrywa jednego piega, którego mam na dolnej wardze;-) Także jest to dla mnie ogromny plus.



Dodatkowo błyszczyk nie klei się, nie błyszczy bardzo mocno, do tego stopnia, że pokuszę się o nazwanie go pomadką z delikatnym połyskiem.
Używam go bardzo często, kolor pasuje praktycznie do każdego makijażu, jest bardzo neutralny. 
Polecam Wam wypróbowanie go;-) A może już miałyście taką okazję?;-)

Pozdrawiam!

30 września 2011

Recenzja: żel micelarny BeBeauty

Chciałabym napisać kilka słów na temat pewnie znanego wszystkim żelu micelarnego BeBeauty produkowanego przez firmę TOŁPA, który można zakupić w Biedronce za porażającą cenę 4,99 zł. Wiem, że większość z Was posiada ten produkt, ale możliwe, że są osoby, które jeszcze wahają się nad jego zakupem i być może mój post Was ostatecznie przekona;-)
Od producenta: Hypoalergiczny preparat w postaci żelu micelarnego delikatnie oczyszcza wrażliwą skórę twarzy i oczu. Struktury micelarne zapewniają niezwykle wysoką skuteczność oczyszczania, dokładnie usuwają makijaż i zanieczyszczenia nie naruszając bariery hydrolipidowej naskórka. Zawarty w preparacie d-panthenol zapewnia naturalny poziom nawilżenia, łagodzi podrażnienia oraz przynosi uczucie natychmiastowego ukojenia. Skóra staje się gładka i czysta. Odzyskuje uczucie świeżości i komfortu.







Żel zamknięty jest w tubce o pojemności 150 ml. Ma on całkiem przyjemną konsystencję - żelową, ale jest ona bardziej zbita niż płynna. Nie pieni się w ogóle. Używam go normalnie jako żelu do twarzy, a czasami nakładam go na zwilżony wodą wacik i przemywam twarz kolistymi ruchami - sprawdza się idealnie! Świetnie oczyszcza twarz z makijażu, sprawia, że jest ona nawilżona, delikatna i absolutnie nie podrażnia jej. Czego chcieć więcej?;-) Myślę, że produkt ten jest bardzo uniwersalny, można go używać na wiele sposobów. Mimo że, bardzo się starałam, nie udało mi się odnaleźć w nim żadnej wady;-) Zużyłam już 4 tubki tego żelu micelarnego i muszę zakupić kolejną, bo to zdecydowanie mój KWC!

10 września 2011

Recenzja: Mollon Cosmetics PRO NAIL LAQUER

Dziś chciałabym przedstawić Wam lakier do paznokci z utwardzaczem Mollon Cosmetics z serii profesjonalnej. Na początek informacja od producenta:
Linię MOLLON PRO NAIL LAQUER tworzy kolekcja 20 super trwałych, szybkoschnących lakierów do paznokci. Formuła lakieru została wzbogacona w utwardzacz, który przedłuża jakość lakieru do 7 dni. Wysoka jakość komponentów zapewnia idealną konsystencję lakieru. Wyrafinowaną, klasyczną gamę kolorów uzupełniają odcienie ekstrawaganckie na każdą porę roku, dnia i okazję. Profesjonalny pędzelek, doskonale rozprowadza lakier na płytce paznokcia, nie tworząc smug. Aby spotęgować trwałość lakieru, na początku manicure należy użyć BASE COAT NAIL REPAIR, następnie dwie warstwy lakieru i TOP COAT QUICK DRYER.  






W ramach testów pomalowałam paznokcie jednej ręki tylko lakierem, a drugiej dodatkowo pokryłam jeszcze top coatem z Essence.


Buteleczka lakieru od razu skojarzyła mi się z designem OPI, ale jest to jak najbardziej na plus, bo wygląda bardzo porządnie i profesjonalnie. Otrzymujemy 15 ml lakieru. Ja dostałam go w kolorze nr 5. Jest to bardzo delikatny, pastelowy róż. Idealny na co dzień, do pracy, gdy nie możemy nosić kolorowych paznokci czy także do francuskiego manicuru. Nie jest on całkowicie kryjący, co zresztą widać na zdjęciach, tak prezentują się dwie warstwy. Aplikacja jest bez zarzutu. Zasycha dość szybko. A teraz najważniejszy aspekt czyli trwałość, która mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. Sam lakier bez top coata dopiero w 6 dniu zaczął delikatnie ścierać się na końcówkach. Ale bez żadnych nieestetycznych odprysków. Z kolei na paznokciach potraktowanych jeszcze top coatem utrzymał się obiecywane przez producenta 7 dni i podejrzewam, że utrzymałby się jeszcze dłużej, ale czułam potrzebę pomalowania paznokci już na inny kolor;-) Zaznaczam, że nie uważałam specjalnie na paznokcie, wykonywałam wszystkie codzienne czynności bez zmian. Paznokcie były bardzo błyszczące - nie zauważyłam żeby te z top coatem bardziej się błyszczały, efekt samego lakieru był zadowalający.
Uważam, że ten lakier do paznokci spełnia wszystkie zapewnienia producenta, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że jest to pierwszy lakier, który tak długo utrzymał się na moich paznokciach w stanie nienaruszonym. 

Dziękuję bardzo firmie MOLLON COSMETICS za udostępnienie mi produktów do testów. Jednocześnie informuję, że moja opinia jest szczera i fakt, że otrzymałam je od firmy nie ma nią wpływu.
Buziaki!;-)


P.S. Przepraszam Was, ale przez jakiś czas notki będą pojawiały się rzadziej, ponieważ jestem zajęta nauką do egzaminu, który mam za dwa tygodnie. Mam nadzieję, że wybaczycie;-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...